Jak szachy pomagają w życiu i jak myśli prezes – szachista I Przemysław Gdański, Prezes Zarządu BNP Paribas Bank Polska

Przemysław Gdański, Prezes Zarządu BNP Paribas Bank Polska: 

„Szachy uczą zarówno odporności na ciosy, jak i podnoszenia się po porażce oraz kontroli własnych emocji. Przygotowują do dorosłego życia, w którym nie wszystko się udaje”. 

Jak szachy pomogły panu dojść do tego miejsca, w którym jest teraz?

„(…) Drugi aspekt to odpowiedzialność – szachy uczą jej bardziej niż inne dyscypliny, bo można rozegrać fenomenalną partię i w 47. ruchu zrobić jeden błąd, by przegrać ją natychmiastowo. W piłce nożnej jest 90 minut – jeśli przez głupotę wpuści się gola, to jeszcze mamy szansę odrobić stratę. W szachach jest inaczej, w związku z czym wszelkie decyzje należy podjąć ze świadomością, że będą mieć one określone konsekwencje”.

Czy dobrze rozumiem, że według pana szachy są dobrym przygotowaniem do życia?

„Na pewno nie całościowo, ale obejmują kilka ciekawych i istotnych w życiu aspektów. Gra w szachy jest tym dla umysłu, czym regularne chodzenie na siłownię dla mięśni. Istnieją różne teorie, na przykład taka, że szachy uprawiane w bardziej zaawansowanym wieku pomagają ograniczać ryzyko różnego typu schorzeń, utrzymując umysł przez cały czas na dobrym poziomie. Szachy znakomicie ćwiczą pamięć, bo jednak przygotowanie teoretyczne wymaga zapamiętania szeregu wariantów – czy to w debiutach, czy w końcówkach – a bez tego trudno w szachach odnieść sukces. Dziś zauważam, że pamięć mam raczej dobrą. Pewnie lepszą, niż gdybym nigdy w szachy nie grał”.

Jak radzi pan sobie z sukcesami i porażkami?

„A wracając jeszcze do zalet szachów – uczą one zarówno odporności na ciosy, jak i podnoszenia się po porażce oraz kontroli własnych emocji. Przygotowują do dorosłego życia, w którym nie wszystko się udaje. Ważne, żeby nie dać się zdołować, tylko w przypadku niepowodzeń otrząsnąć się i ruszyć do przodu, a w przypadku sukcesów – czerpać z nich dodatkową radość i energię. Moim zdaniem są to zasady bardzo uniwersalne – niezależnie, co kto potem chciałby w życiu robić”.

 I które szachowe strategie przeniósł pan do codziennej pracy w banku?

„(…) nie można w biznesie nie doceniać konkurencji, trzeba zawsze podchodzić z szacunkiem do całego otoczenia, w którym się funkcjonuje – ludzi, z którymi pracujemy; osób, z którymi rywalizujemy; czy wreszcie do klientów i ich potrzeb”.

Kiedy ostatnio w życiowej sytuacji powiedział pan: „szach i mat”? Czy w mowie potocznej korzysta pan z nomenklatury szachowej?

„(…) Słownictwem szachowym na pewno przesiąkłem, ale lubię też inspirujące myśli szachistów. Jedna wydaje mi się szczególnie

ciekawa: „Groźba jest silniejsza niż jej wykonanie”. Jest w tych słowach dużo mądrości, bo w biznesie często boimy się, że wydarzy się coś, co jest możliwe, ale praktycznie mało prawdopodobne. Ustawiamy się do tego bardzo defensywnie, podczas gdy moglibyśmy dalej iść dynamicznie do przodu, rozwijać się i nie paraliżować tą teoretyczną, często wyimaginowaną obawą”.

Sprawdź, jakie inne rady na sukces ma Przemysław Gdański. Ta i wiele innych inspirujących rozmów w mojej książce #StrategieSzachowychMistrzow

W poniedziałek rozpoczynamy wysyłkę, a do wszystkich książek zamówionych do wtorku, 24 września, wpisuję dedykacje.

⬇ Zamów książkę i/lub e-booka tu ⬇

www.StrategieSzachowychMistrzow.pl


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *