Szachy to gra o ustalonych regułach, które jednak nie przeszkadzają w kreacji własnej wizji. Czy jednak istnieje możliwość grania na własnych zasadach bez zmieniania zasad gry?

Szachy są rozgrywane według indywidualnych zasobów kreatywności oraz wizjonerstwa graczy. Z jednej strony posiadamy dostęp do podręcznikowych schematów, stworzonych jeszcze przez dawnych mistrzów: Petrosjana, Smysłowa, Tarrascha czy Rubinsteina. Z drugiej jednak, znamy nowatorskie strategie prowadzenia rozgrywki przez młodych szachistów, jak: Jan Krzysztof-Duda czy Alireza Firouzja. Szachy umożliwiają więc wychodzenie poza przyjęte schematy, czym uczą nieszablonowego sposobu myślenia.

Lekcja strategii od Microsoftu

Droga amerykańskiego giganta technologicznego, stworzonego przez Billa Gatesa i Paula Allena jest niezwykle barwna oraz pouczająca. Na przestrzeni lat Microsoft był zarządzany przez trzy różne osobistości, reprezentujące odmienną wizję prowadzenia marki. Owocem tych działań są cenne lekcje na temat strategii działania.

Lekcja 1. Jak zbudować biznes przynoszący dochody?

Strategia prowadzona przez Billa Gatesa – współzałożyciela Microsoftu była zaskakującym połączeniem zachowawczości skierowanej na zewnątrz w kontaktach sprzedażowych oraz bezwzględności wobec zarządzania firmą. Strategiczny styl Gatesa przypominał defensywnych zawodników szachowych, unikających nadmiernego ryzyka, którzy poprawiają własną pozycję w oczekiwaniu na błąd przeciwnika.

Microsoftowi, sterowanemu przez Billa Gatesa, zarzucano wynalezienie jedynie opłacalnego modelu biznesowego, zamiast marki jednoczącej ludzi i mogącej zmieniać oblicze świata. Krytykowany styl zarządzania porównywany był do bezdusznej korporacji, a całą firmę oskarżano o brak wizjonerstwa, jakie prezentowało, chociażby „sąsiednie” Apple.

Pomimo krytyki, która spadła na Gatesa i zarządzany przez niego Microsoft, nie sposób nie zauważyć jego licznych sukcesów.

Prowadzona przez niego strategia wyróżniała się skupieniem uwagi głównie na jednym segmencie rynku technologicznego. Takie podejście dało owoc w postaci przodujących programów: Microsoft Office, Windows 95 czy Internet Explorer. Silna koncentracja Microsoftu na systemach operacyjnych przeciwdziałała rozproszeniu uwagi, które pogorszyłoby efektywność.

Najlepsi szachiści również za wszelką cenę utrzymują poziom skupienia na najwyższym poziomie, koncentrując się wyłącznie na rozgrywanej partii lub możliwych do wykonania wariantach, przyczyniających się do końcowego sukcesu.

Lekcja 2. Czy kopia może być lepsza od oryginału?

Steve Ballmer – następca Billa Gatesa na fotelu prezesa Microsoft – nie miał łatwego zadania. Niedoceniany przez opinię publiczną, stanął przed wyzwaniem zdefiniowania na nowo strategii działania giganta z Redmond.

Microsoft w kontakcie biznesowym nie miał sobie równych. Generował olbrzymie przychody, które były jednak skutecznie przyćmiewane przez ponoszone porażki na rynku konsumenckim. Microsoft był całe lata świetlne za Apple i innymi markami, których strategia uwzględniła smartfony i tablety, jako główne narzędzia technologiczne przyszłości. Choć strategia Microsoftu była spójna, to jednak pozostaje pytanie – czy była skuteczna? Bo jak mawia aforyzm przypisywany Winstonowi Churchillowi:

Niezależnie od tego, jak piękną ma się strategię, trzeba od czasu do czasu przyjrzeć się jej efektom.

Microsoft, pomimo przejęcia Skype’a, działu telefonicznego Nokii, inwestycji w Zune, platformy Windows Phone czy wreszcie stworzenia pierwszego tabletu własnej marki Surface – nie miało się najlepiej.

Przyczyną niepowodzeń była nieodpowiednia strategia, której pozorna ekspansywność w rzeczywistości była nieudolnym kopiowaniem skutecznych działań innych marek. Steve Ballmer zapomniał o przygotowaniu ataku Microsoftu, pomijając fundamentalne zabezpieczenie swoich „figur” – próbował wprowadzić markę na rynki, których nie rozumiał. Efektem były niepowodzenia Microsoftu, skutkujące wykluczeniem firmy, chociażby z wyścigu o dominację na rynku smartfonów.

Takie zachowanie w partii szachowej wiąże się z bezmyślną, bardzo chaotyczną ofensywą, w której więcej zawdzięcza się „losowi” niż własnym, strategicznym umiejętnościom. Odniesione w taki sposób zwycięstwo, wcale nie jest jednoznaczne z wygraną.

Najczęściej jednak konsekwencją jest porażka, której sfrustrowany Ballmer doświadczył, oddając władzę Satyi Nadelli.

Lekcja 3. Jak wyjść poza schematy i przyzwyczajenia?

Jeśli wcześniej Microsoft był defensywnym typem gracza, tak dziś zdecydowanie bliżej mu do pewnego siebie stylu gry, prezentowanego chociażby przez wielkiego Garriego Kasparowa.

Nadella obrał dość prostą, ale skuteczną i logiczną strategię. Do historii przeszło wypowiedziane przez niego zdanie:

Nie chcemy już, by ludzie potrzebowali Windowsa. Chcemy, by ludzie chcieli Windowsa i go uwielbiali.

Wyprowadził Microsoft ze „złotej klatki”, do której wcześniej byli wpychani konsumenci, zamykani w szczelnym ekosystemie giganta technologicznego. W działaniach Microsoftu można zaobserwować większą innowacyjność oraz dozę rozsądnego ryzyka, połączonego z przemyślaną strategią działania. Efektem jest niemalże rynkowy monopol pakietu biurowego Office 365 lub fantastycznie funkcjonująca platforma chmurowa Azure.

Okazuje się, że zachowawczy styl gry jest świetny, ale tylko wtedy, gdy stosuje się go w odpowiednich momentach rozgrywki. Prawdziwi zwycięzcy – jeśli chcą wygrywać – muszą ponosić ryzyko godne stawki, o którą pragną grać.

Peter Leko – jeden z najsilniejszych węgierskich szachistów i swego czasu czwarty zawodnik świata – znany był ze swego unikania ryzyka w grze. W ten sposób, choć trudny do pokonania, odnosił małą liczbę zwycięstw na najwyższym szczeblu turniejowym, zazwyczaj remisując swoje partie.

Nie sposób powiedzieć, że Microsoft stał się firmą kompletną, generującą wyłącznie zyski. Niektóre inwestycje wciąż pochłaniają cenne fundusze, jednak Satya Nadella udowodnił, że wychodzenie poza własne schematy i przyzwyczajenia jest strategią przynoszącą korzyści.

W szachach i w biznesie.

Strategia idealna czy skuteczna?

Microsoft jest dziś o wiele sprytniejszą firmą. Strategia giganta z Redmond nie jest wcale idealna, ale przynosi zamierzone efekty. Skończyła się bezcelowa wojna z przeciwnikami na ich własnym podwórku. Rozpoczęło się rozmyślne, ekspansywne i strategiczne wykorzystywanie swoich atutów.

Udział przedstawicieli Microsoftu na prezentacji produktów Apple, opowiadających o działaniu zbudowanego specjalnie dla Apple oprogramowania Office 365 to tylko jeden z niewielkich, ale znaczących symboli funkcjonowania nowej strategii Nadelli.

Kręta droga Microsoftu pokazuje, że kluczem do sukcesu jest odpowiednia strategia – dopasowana nie tylko do naszych możliwości, ale przede wszystkim do rozgrywanej aktualnie partii.

Szach-mat!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *