Świetnie! Wiesz już, że debiutując w nowym biznesie – ale również dbając o „stary” – powinieneś obserwować wody oceanu branży, w której działasz (a jeśli nie wiesz, o co chodzi – zajrzyj do ostatniego Strategy Mondays – „Czy pływanie wśród rekinów biznesu to na pewno dobre rozwiązanie?”).

Najwyższy czas na podjęcie konkretnych kroków, aby Twoje przedsięwzięcie miało szansę powodzenia. Po pierwsze, musisz przeprowadzić analizę scenariuszy. Ponieważ po właściwym „rozegraniu” debiutu warto się zastanowić nad kolejnymi działaniami.

Analiza pozwala zbadać możliwe warianty i dobrać najbardziej odpowiedni do naszych preferencji styl działania. W szachach możemy rozróżnić przede wszystkim 2 style: kombinacyjno-taktyczny i manewrowo-strategiczny. Jest to o tyle istotne, że w zarządzaniu własną firmą czy zespołem również charakteryzujemy się indywidualnym stylem zarządzania i w zależności od niego obierzemy zupełnie inne drogi rozwoju naszego biznesu w jego „grze środkowej”. Ponadto ten styl działania musi być spójny nie tylko z nami – jako osobą, ale także spójny z misją i wizją firmy (tak jak np. w szachach: misja fair play oraz wizja mata). Pamiętaj, że do zwycięstwa mogą prowadzić naprawdę różne ścieżki. Być może zabrzmi to trywialnie, ale naprawdę mamy do dyspozycji multum sposobów na osiągnięcie sukcesu.

Istnieją firmy, dla których dość istotna jest stabilizacja – przykłady firm typu Intel czy Microsoft wskazują na dziesięciokrotnie większą skuteczność zrównoważonego rozwoju w koncepcji dwudziestomilowego marszu (pisze o tym Jim Collins w świetnej książce „Wielcy z wyboru”) – ale z drugiej strony mamy przykłady firm typu Facebook czy Uber, które w błyskawicznym tempie zdobyły zaufanie klientów z całego świata.

Być może dlatego jednym z najczęściej zadawanych pytań podczas moich szkoleń i warsztatów jest: „Czemu ma służyć ta cała strategia, skoro i tak za chwilę coś się zmieni?”. No cóż, tak jak napisałem wcześniej – warto przeprowadzić analizę scenariuszy i być przygotowanym na różne zdarzenia, sytuacje. Można powiedzieć, że strategia nie polega na okiełznaniu rzeczywistości, lecz na umiejętności dostosowania się do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości.

Strategia i taktyka to dwa pojęcia, które się uzupełniają. Pisałem o tym szerzej w Strategy Mondays – „Czym różni się taktyka od strategii?”, ale tak w skrócie: wyobraź sobie małe kropki – oddzielnie są niepozorne, ale odpowiednio ze sobą połączone mogą stworzyć mocną sieć. Taktyki to właśnie takie małe kropki, sieć jest strategią.

Kapitan statku musi umieć przewidzieć sztormy, ataki piratów, awarie itd. – na każdą ewentualność mieć przygotowany scenariusz i na tym właśnie polega strategia. Oczywiście każdy sztorm czy atak piratów jest inny i scenariusz zmieni się w szczegółach, ale warto mieć jednak strategię i pogodzić się z tym, że jedyne, co jest w niej pewne, to fakt, że może ulec zmianie. Nie ma co się oszukiwać. Z drugiej strony – pomimo wszystkich możliwych przeszkód – dobrze by było, żeby kapitan i tak doprowadził statek do docelowego portu, zgodnie ze swoją długofalową strategią.

A co to znaczy długofalowa strategia?

Standardy planowania się zmieniają. Warto realnie podejść do tematu i rozmawiać o strategii w krótszym niż kiedyś wymiarze czasowym. Przed laty popularne były plany 5–10-letnie, dziś to już przeszłość. Ponieważ nasza cywilizacja (chociażby postęp technologiczny) rozwija się w coraz szybszym tempie, przetrwają ci, którzy będą się równie szybko adaptować – stąd zakładanie planów 2–3-letnich jest bardziej realnym podejściem.

Co konkretnie dobrze jest w takim razie zrobić?

  • Wyznacz, jakie cele – na przestrzeni miesiąca, kwartału, roku, dwóch lat – ma osiągnąć Twoja firma albo Ty w sferze osobistej? (więcej  o celach pisałem w Strategy Mondays – „Poznaj tajemnicę wyznaczania celów w Google”)
  • Zastanów się nad strategią, spójną z Tobą, ale i wizją Twojej firmy.
  • Przemyśl jak najwięcej scenariuszy wydarzeń i jakie działania podejmiesz, jeśli będą miały miejsce? (mówiąc metaforycznie: co ma zrobić kapitan statku, jeśli natrafi na sztorm, atak piratów, flautę)

A gdy będziesz tak przygotowany – bez trudy przetrwasz fazę środkową tej biznesowej gry.

Szach-mat!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *