Zdumiewająco często obserwuję taką postawę wśród znajomych. Przeglądają w (krzywym) zwierciadle Social Media celebrytów i wydaje im się, że kilka zdjęć na insta i będą półbogami. Sądzą, że skoro Tim Ferriss może pracować 4 godziny w tygodniu, to oni również tak mogą rozpocząć. Otóż nie.

Nie oznacza to, że trzeba pracować całe życie i spędzić je w pracy. Jednak w moim odczuciu to oznacza tyle, że na początku większości historii sukcesów była…. praca. Dzień w dzień. Zgadzam się, że warto inspirować się sukcesami innych, ale równolegle do tego – warto brać poprawkę na to co widzimy.

I tak na przykład, kilka dni temu, Kyle „Bugha” Giersdorf wygrał cały Fortnite World Cup, w sumie zgarniając 3 miliony dolarów. Brzmi pięknie, prawda? Dzieciaki z całego świata opowiadają tę historię swoim rodzicom, starając się ich przekonać do inwestycji w grę. Wielu (w tym również ja) skorzystało z wiedzy Tim’a, ale warto znać background powstania koncepcji 4-godzinnego tygodnia pracy. Ferriss na początku kariery (w przenośni i dosłownie) zajeżdżał się, pracując i tworząc firmę w branży fitness. Osiągnął sukces, ponieważ przez kilka lat PRACOWAŁ BARDZO DUŻO. W dobie modelek na instagramie wydaje się tu zuchwałe, ale PRACOWAŁ.

Mało kto jednak wie, że:
a) Do jego kieszeni, po odjęciu podatków w USA, trafiło trochę ponad milion!

b) Na sukces Kyle zrzuciły się miliony grających w Fortnite dzieciaków

Nie chcę powiedzieć, że nie warto walczyć o marzenia, albo demonizować gier. Nie. Jedyne co chcę zaznaczyć to, że case Kyle to heurestyka. Pojedyncze zdarzenie, które nie będzie dotyczyło 99,9% dzieciaków ubiegających się o to. Jako przedsiębiorca wiem, że sukces, rozwój i pieniądze, biorą się z PRACY. Na początku może być niepoukładana, później nauczysz się pracować mądrze, ale jednak z pracy.

Tak samo miałem z książką. Pierwsza była pisana mocno chaotycznie, za to przy piątej #StrategieSzachowychMistrzow, nauczyłem się że lepiej wyznaczać i grupować zadania. Czy to oznacza, że wiem już wszystko o pisaniu książek? Nie. To oznacza, że potrafię lepiej, bo PRACUJĘ każdego dnia nad tym, aby LEPIEJ je pisać. Liczba weekendów, które przepracowałem w ostatnich latach, to na pewno nie Work-Life balance, ale uwaga… powiem coś bardzo kontrowersyjnego. Moim zdaniem, jako przedsiębiorca, na początku nie będziesz miał work-life balance. Więc albo pogódź się zasadami gry i za*&$dalaj, albo zrezygnuj z tej ścieżki, bo szybko się sfrustrujesz 😉


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *