Mam nadzieję na najlepsze i… jestem przygotowany na najgorsze*

Oczekiwania tworzą rozczarowania – mawiają psychologowie. Dlatego zachęcam Cię do odważnych, śmiałych i optymistycznych wizji z jednoczesną dawką… zdrowego pesymizmu.

Urealnienie oraz przygotowanie na najgorsze to moim zdaniem akt dojrzałości. Zakładanie, że zawsze wszystko będzie po naszej myśli, to akt beztroski. Nierozsądnie jest zakładać, że za każdym razem los nam będzie sprzyjał. Dlatego szczególnie w dobie kwarantanny, postępujących obostrzeń oraz coraz trudniejszej sytuacji na rynku gospodarczym warto przygotować się na najgorsze. Co, jeśli Twoje stanowisko pracy (lub Twoja firma) nie będzie generować wystarczających powodów, by je utrzymać?

Przygotuj plan A. Przygotuj plan B. W końcu… przygotuj plan C.

Plan A: Idealny scenariusz

Co, jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli? Jak to wykorzystam? Co dzięki temu zyskam? Jakie będą moje kolejne kroki, by wzmacniać skalę sukcesu?

Plan B: Dobry / bardzo dobry scenariusz

Co jeśli plan A nie wypali? Jak wtedy zareaguję? Co mogę zrobić, by plan A zrealizować w nieco inny sposób? Gdzie mogę szukać przewagi na rynku?

Plan C: Wystarczająco dobry scenariusz

Co jeśli plan A i B nie działają? Jakie mam zasoby awaryjne? Do kogo mogę zwrócić się po wsparcie? Kto realnie może mnie wesprzeć?

Jest też wiele innych pytań, z którymi należy w takim momencie się zmierzyć. Z pewnością ten artykuł nie wyczerpuje tematu, ale ma stanowić dla Ciebie inspirację do podjęcia tematu planowania. Zwyczajowo ze szkoły raczej nie wynosimy nawyków myślenia na kilka kroków do przodu, dlatego jako doświadczony szachista uważam, że warto o tym mówić (i pisać) głośno. PLANOWANIE jest PODSTAWĄ skutecznej STRATEGII ŻYCIA.

Plan ABC to takie niezbędne minimum, by przetrwać ten trudny czas. Zastanów się, co by było, gdyby jutro Twojego miejsca pracy miało nie być? Jak się wtedy zachowasz? Co zrobisz? Kogo poprosisz o wsparcie? Warto zawczasu przygotować odpowiedzi na te trudne pytania. Nawet jeśli dziś wydają się nierealistyczne, to pomyśl o wszystkich, którzy jeszcze nieco ponad miesiąc temu nie zdawali sobie sprawy z nadchodzącej zarazy.

Równolegle do tego – przygotuj się też na najlepsze. Co jeśli Twoja pozycja na rynku się wzmocni? Jak wykorzystasz sprzyjające wiatry? Nie trzeba żerować na koronawirusie, by wzmocnić pozycję rynkową. Jest przecież ogromne zapotrzebowanie na działy IT, spożywkę czy edukację. Realnie możesz wesprzeć innych ludzi, zarabiając na tym. Zastanów się, jak wielu rodzicom pomożesz, gdy na 45 minut zaopiekujesz się ich dziećmi, pozwalając pracować rodzicom w spokoju?

Obecne zawirowania, obecna sytuacja ma dwie strony medalu. Możesz zmarnować czas izolacji, ale możesz też zainwestować go w Twój rozwój. Mówiłem o tym już wielokrotnie na swoich szkoleniach, ale powtórzę: to nie są koronawakacje. Obecny czas, to być może najważniejszy czas w Twojej karierze! Zaraz po zakończeniu kryzysu (a wiele wskazuje na to, że powoli zaczniemy wychodzić z lockdownu) rynek będzie się redefiniował. Nic będzie takie, jak było. A to oznacza, że jeśli grałeś w ekstraklasie, to znów trzeba będzie się napracować, by tam pozostać. Jednocześnie, jeśli dotychczas Twoim obszarem była liga regionalna, to dziś masz niepowtarzalną szansę na dźwignię do ekstraklasy. W kryzysie szukamy i potrzebujemy liderów, więc jeśli tylko czujesz, że możesz wcielić się w tę rolę, to weź ten ciężar na siebie. Zobaczysz, jak wiele zyskasz.

Oczywiście, w praktyce scenariusze mogą być różne. Może być tak, że kwarantannę częściowo odwiesimy, a na jesień wirus znów silnie zaatakuje. Może też być tak, że na sylwestra (przynajmniej częściowo) zapomnimy o sprawie. Trudno dziś wyrokować. Najważniejsze jednak jest to, że masz plan ABC ( wersji optymistycznej i pesymistycznej). Planowanie to dobry nawyk, który zmniejsza szansę na niepowodzenie. A nawet jeśli coś Cię zaskoczy, to zaadaptujesz Twoje plany do nowej rzeczywistości. I dasz radę. Bo masz nadzieję na najlepsze i… jesteś przygotowana na najgorsze.

Szach-mat!

*W oryginalnej wersji: „Miej nadzieję na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze”. Cytat ten przypisuje się Matthew Woodring Stoverowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *