Drogi Czytelniku, dzięki cyklowi Strategy Mondays dowiedziałeś się już, czym jest strategia, a czym taktyka oraz jak zacząć uczyć się strategicznego myślenia. Po co Ci jednak to wszystko, jeśli nie będziesz wiedział, CO chcesz osiągnąć dzięki odpowiedniej strategii?

Dlatego moim zdaniem budowanie strategii trzeba zacząć od wyznaczenia celu. I nie jestem w tej opinii osamotniony. Podobnie uważał już klasyk zarządzania – Peter Drucker w teorii Management by Objectives. To, co skutecznie pomaga w osiąganiu rezultatów, w byciu efektywnym, to zarządzanie zorientowane na cele. Umiejętność ich wyznaczania, ale również wytrwania w dążeniu do nich, to podstawa, jeśli chcemy myśleć o sukcesie.

Pewnie znasz, stosujesz albo co najmniej słyszałeś o metodzie

wyznaczania celów SMART:

  • S – czyli Sprecyzowany,
  • M – czyli Mierzalny,
  • A – czyli Atrakcyjny,
  • R – czyli Realistyczny,
  • T – czyli Terminowy.

Nie będę się tu teraz rozwodził nad tą metodą, ponieważ w Internecie znajdziesz mnóstwo artykułów na jej temat.

Chciałbym za to skupić się na jednym z jej elementów – mierzalnością. Wspominany już Peter Drucker mówił: „Nie możesz kontrolować czegoś, czego nie możesz zmierzyć. Jeśli nie możesz czegoś zmierzyć, nie możesz tego poprawić”.

Dlatego ustal mierzalny cel. Np.:

Napiszę i wydam książkę o strategicznym myśleniu z wykorzystaniem metafory gry w szachy, którą sprzedam w liczbie 1000 egzemplarzy w ciągu 12 miesięcy od dnia premiery.

Jest mierzalny? Jest – tysiąc egzemplarzy w rok. I – jak pewnie zauważyłeś – podałem mój osobisty przykład. Tylko przyznam szczerze, że trochę zaszalałem i sprzedaż pierwszego nakładu „Strategii Szachowych Mistrzów” zamiast roku, zajęła mi… miesiąc od premiery! 😀

Tylko że… Zdradzę Ci sekret. Nie do końca stosowałem metodę SMART. Zawsze chcę wzorować się na najlepszych i w tej kwestii postanowiłem działać jak… Google!

Zacząłem poszukiwać odpowiedzi na pytanie: „W jaki sposób Google wyznacza swoje cele?”. I tak trafiłem na wykład TEDx inwestora Johna Doerra. Przytacza w nim case przeglądarki Google Chrome. W 2008 r. Sundar Pichai (dyrektor generalny Google) ustawił cel dla organizacji – budowę najlepszej przeglądarki nowej generacji na świecie. Czy to brzmi jak mierzalny cel? No średnio… Ale Pichai precyzyjnie dookreślił, że potrzebuje 20 milionów użytkowników, ponieważ tak spora grupa dowiedzie, że przeglądarka jest najlepsza. Wytyczył 3-letni plan i przystąpił do jego realizacji. W pierwszym roku nie osiągnął celu: zgromadził 10 milionów zamiast 20. W drugim roku podniósł poprzeczkę do 50 milionów, lecz uzyskał 37 milionów. W końcu nadszedł ostatni rok i… licznik pokazał 111 milionów. Bingo, cel osiągnięty, szach-mat!

W jaki sposób Google osiągnął tak spektakularny sukces? Odpowiedź kryje się pod tajemniczym skrótowcem – OKR. Co to jest OKR i jak może Ci pomóc w osiąganiu celów? OKR (Objectives and Key Results) to bardzo intuicyjna metoda zarządzania celami organizacji. Jej celem jest uproszczenie do minimum drogi do osiągnięcia wyznaczonych rezultatów. Składa się z trzech elementów:

priorytety/cele →

komunikacja celów →

mierzenie postępu działań

priorytety/cele → komunikacja celów → mierzenie postępu działań

Jeśli więc chcesz osiągnąć coś więcej niż to, co w tej chwili jest mierzalne, pragniesz sięgać po wielkie wizje, to warto spojrzeć w kierunku OKR-ów. Cele powinny być wyznaczone na tyle precyzyjnie, by komunikat o nich był zrozumiały dla wszystkich i by można je było systematycznie „odhaczać”.

Ale jak to przekuć w praktykę? Celem może być na przykład zbudowanie rozpoznawalnej marki. I to już jest OKR. „Zbuduję rozpoznawalną markę” to cel niewymierny. Ale dopełniamy go mierzalnymi wskaźnikami. Rozważmy, co musi się stać, aby taką markę zbudować:

  • wzrost liczby fanów na Facebooku o 20%,
  • wystąpienie merytoryczne i pokazanie się ze stoiskiem firmowym na 5 konferencjach branżowych;
  • wysłanie 100 książek z dedykacją do potencjalnych klientów;
  • przeprowadzenie 10 merytorycznych transmisji Facebook LIVE;
  • napisanie i opublikowanie 5 artykułów w czasopismach branżowych.

Spróbuj samemu wyznaczyć cel metodą OKR. Zobacz, jak zadziała na Ciebie i osoby z Twojego zespołu – czy bardziej podłączą się emocjonalnie pod Twoją wizję? Czy będą sprawniej realizować cele, bo będą krok po kroku wiedzieli, co robić?

Myślę, że tak!

Szach-mat i do następnego #Strategy Mondays!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *