To jest różnica między mną a Tobą – Ty chcesz przegrać mało, ja chcę wygrać dużo.

Kilkukrotnie słyszałem już to zdanie, ale dziś szczególnie do mnie trafia to, co powiedział Harvey Specter w jednym z odcinków netflixowego serialu Suits. Kontrowersyjna teza. W dobie koronawirusa może nawet bardzo kontrowersyjna teza, która może Ci się nie spodobać, ale równolegle do tego… być może Cię zainspiruje.

A co by było, gdyby okazało się, że koronawirus to test? Test na przywództwo, strategię i strategiczne myślenie?

Jeśli tak, to warto opracować nową strategię, zaczynając od 3 pytań:

1. Jaka jest obecna kondycja firmy, jakie są dostępne zasoby? (Analiza pozycji startowej)

2. Jakie są możliwe scenariusze na najbliższe miesiące? (Analiza dostępnych scenariuszy)

3. Które działania taktyczne (krótkoterminowe) mogą pomóc mi utrzymać w firmę w czasie kryzysu, a które szybko wrócić na rynek po jego zakończeniu (Analiza dostępnych taktycznych ruchów).

Po odpowiedzi na te 3 pytania, będzie Ci łatwiej konstruować strategię na czas kryzysu. Ważne, by Twoja strategia NIE BYŁA opracowana na bazie emocji lub fake news. W Polsce mamy ponad 2000 zarażeń, to jest około 0,005% społeczeństwa. Nie chcę powiedzieć, że należy bagatelizować zagrożenie, ale ten % oznacza, że z jednej strony relatywnie niewielki odsetek Polaków zarazi się i poniesie śmierć, ale równolegle do tego środki masowego przekazu będą trzymały w szachu uwagę całego społeczeństwa poprzez codzienne alerty w mediach. Nie daj się zwariować i patrz na realne liczby, konkretne analizy i wypowiedzi ekspertów.

Jasne, że większość z nas (pracodawców i pracowników) zaciska teraz pasa – to w pełni zrozumiała i rozsądna strategia. Nie chcę tu narazić się zwolennikom harmonii i braku rywalizacji (bo uważam, że współpraca jest ważna), ale jednocześnie czuję, że metafora gry w biznesie ma pewne uzasadnienie (choć nie w 100% oczywiście). Od dziecka gram w szachy i wielokrotnie mierzyłem się z wyzwaniami, które nie były proste do rozwiązania. Czy wycofać się do obrony, czy podtrzymać ofensywę? Prowadzić działania, czy jednak je wstrzymać? Grać szybciej pod wpływem presji czasu, czy zwolnić i podejmować najbardziej dokładne decyzje kosztem liczby ruchów?

Kiedy w głowie pojawiają się takie myśli, to często zadaję sobie pytanie: o co grasz?

O to, by przegrać mało (minimalizować straty i prosić o pomoc na zewnątrz?), czy wygrać dużo (minimalizować straty i przygotować się do powrotu na rynek za kilka/kilkanaście tygodni?). Różnica jest subtelna, choć znacząca. W pierwszej opcji przyjmujesz pozycję reaktywną, w drugiej – proaktywną. Tak, w dzisiejszych czasach to trudniejsze niż kiedykolwiek i… dużo bardziej skuteczne niż kiedykolwiek wcześniej. Zastanów się, proszę, przez chwilę. Czy nie jest przypadkiem tak, że właśnie definiujemy liderów na nowo? Że weryfikujemy autorytety? Bo jeśli tak, to warto wziąć udział w tym procesie i pomimo wielu wyzwań, przejąć inicjatywę i z nią wychodzić.

Niezależnie od tego czy prowadzisz firmę, czy pracujesz na etacie – możesz wybrać ścieżkę proaktywną. Przykład? Znajdź usprawnienie dla Twojej organizacji, które zarobi/zaoszczędzi więcej pieniędzy dla firmy. W momencie, gdy wielu panikuje, Ty możesz wziąć odpowiedzialność, zdać „egzamin” na lidera i przy okazji – szybciej awansować. Jesteś przedsiębiorcą? Nie ma problemu. Zamiast czekać na pomoc (czyjąkolwiek) z zewnątrz, może przygotuj vouchery do sprzedaży na Twoje produkty/usługi do wykorzystania, gdy skończy się kryzys? Już nie piszę nawet o przeniesieniu (tego, co się da) do świata online, ale to oczywista oczywistość.

W moim odczuciu warto, żebyś w kwietniu zamiast oglądać telewizję – przejdź na dietę niskoinformacyjną (naprawdę kilka dni bez telewizji znacząco nie zmieni Twojego życia), weź się w garść, przygotuj i wyjdź z inicjatywą wdrożenia nowych pomysłów, które uratują Twoją firmę dziś i pozwolą jej wyjść na prostą, gdy kryzys minie i powiedzieć mu…

Szach-mat!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *