Zwycięzcy nie mają wymówek

Szachy to bardzo sprawiedliwy sport – jesteś Ty, szachownica i Twoja odpowiedzialność. Za każdy ruch. Za każdą decyzję. I w końcu… za każdy wynik. Szachiści są rozliczani ze zwycięstw w partiach, przedsiębiorcy ze zwycięstw… finansowych. Niezależnie od szachownicy, na której grasz, potrzebujesz znać zasady i umieć je wykorzystać na swoją korzyść, rozgrywając najlepszą partię dostępnymi zasobami.

Wierzę w to, że wewnątrzsterowność, determinacja i konsekwencja w działaniu są kluczowe w osiąganiu sukcesów. Mamy początek kwietnia i zgoła inną sytuację niż jeszcze 30 dni temu, na początku marca. Część biznesów już padła, część za chwilę padnie, a część… prosperuje. To ciekawe zjawisko i choć to może kontrowersyjne – uważam, że w kryzysie rodzą (lub pokazują) się liderzy. Liderzy, którzy są przedsiębiorczy. W końcu nie musisz prowadzić działalności, by być przedsiębiorczym.

Przedsiębiorczym, czyli (jak dla mnie) szukającym okazji tam, gdzie inni odpuszczają. W emocjach (takich jak strach i lęk) zdarza się, że podejmujemy nieracjonalne decyzje, a co za tym idzie – przeoczamy możliwości. Przyzwoitym tego przykładem są dowozy produktów: w tej chwili setki tysięcy, jeśli nie miliony Polaków, szukają osób, które dowiozą im zakupy, a sklepy wielkopowierzchniowe rozszerzają godziny pracy, by móc obsłużyć wszystkich chętnych. Tak, to prawda, że niektóre branże (w tym również jedna z moich firm) obrywają mocno po tyłku, ale to nie oznacza, że należy się poddawać. Wręcz przeciwnie.

Paradoksalnie w dobie koronakryzysu należy pracować więcej niż przed nim, ponieważ praca jest przywilejem. Jeszcze tego nie widzimy, ale wkrótce w społeczeństwie może dojść do desperackich ruchów, które będą miały na celu zdobycie środków do przetrwania w ramach codziennego życia. Tak, dożyliśmy czasów, w których prawdopodobnie rynek pracownika się zakończył. Rozpoczęła się era przedsiębiorczych liderów i wytężonej pracy o… pracę. Brzmi śmiesznie? W ubiegłym tygodniu złożono 6,6 miliona wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA…

Źródło: https://twitter.com/konradryczko/status/1245691505882382336/photo/1

Mówi się (na podstawie danych) o tym, że bezrobocie w USA wzrośnie do kilkunastu (być może nawet kilkudziesięciu) procent. Tylko w marcu bezrobocie wzrosło z 3,5 do 4,4%. Co to dla nas oznacza? Ano to, że prawdopodobnie będzie trzeba się nagimnastykować, aby mieć, co robić. Gdzie w tym wszystkim jest koncepcja dochodu podstawowego? Mało kto o tym mówi, ale być może w jakimś stopniu, w niektórych miejscach na świecie ten eksperyment zostanie wdrożony na szerszą skalę, w ramach wsparcia państwowego dla dotkniętych koronawirusem? Nie wiem.

Myślę, że w świetle wydarzeń ostatnich tygodni ważne jest utrzymanie i wzmocnienie mentalności proaktywnej. Inicjuj działania, podejmuj wyzwania, bądź aktywny. To czas, w którym możesz albo się poddać (i siedzieć na wygodnym fotelu, oglądając Netflixa), albo działać (siedząc na tym samym fotelu i… pisząc maile, rozpisując agendę szkolenia/warsztatu online, wysyłając mailingi itp).

Niezależnie od tego, czy działasz na swój rachunek (w sumie zawsze działasz, bo tworzysz swoją markę osobistą – czy jesteś tego świadomy, czy nie), czy pracujesz na etacie – zadaj sobie 3 pytania:

1. Jak mogę wesprzeć firmę w dostosowaniu się do obecnych warunków?
2. Co musiałoby się stać, by firma przetrwała obecny kryzys?
3. Jakie masz dostępne możliwości i która z nich daje największe szanse na wyjście z kryzysu w możliwie najkrótszym czasie?

Po odpowiedzi na te trzy pytania będzie Ci nieco łatwiej. Oczywiście, to wciąż nie jest kompleksowa strategia. Nie oszukujmy się. Jednocześnie jest to dobry punkt wyjścia do tego, by działać. Proaktywnie. Bez wymówek. Bo niezależnie od miejsca i sytuacji, w której się znajdujesz, możesz podjąć decyzję: działasz lub… nie. I w tym aspekcie masz decyzyjność. A czas… jak mawiała moja koleżanka ze szkoły średniej „a czas i tak minie”. Wybierz mądrze.

Szach-mat!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *